Jedną z nich jak już zdążyliście się domyślić jest Jimi Hendrix. Activision rozesłało po świecie informację prasową, w której firma chwali się nowym „nabytkiem”. Słynny muzyk będzie (uwaga!) grywalną postacią w nowym Bohaterze Gitary. Na dodatek dwa z jego utworów zagramy na plastikowym „wiosełku”. Są to Purple Haze (wersja Live z koncertu w San Diego Sports Arena w 1969 r.) oraz The Wind Cries Mary. Podejrzewamy, że wiadomość ta spodoba się wielu fanom szarpania strun. Zastanawia nas jednocześnie kogo jeszcze brakuje w Guitar Hero i Rock Band. Macie jakieś typy? Wymieńcie artystów, których twórczość chcielibyście zobaczyć w którymś z tych tytułów (tylko nie wygłupiajcie się i nie piszcie nic o Dodzie).
Nie wiem dla mnie to jest bez sensu ta gra. Lepiej pograć na prawdziwej gitarze
To tak jak byś powiedział, że efektowne strzelanki są bez sensu, lepiej postrzelać prawdziwą bronią, albo arcade’owe wyścigówki są do bani, lepiej jest wyjechać na miasto samochodem. . . . GH i Rock Band to nie symolatory, a rytmiczne gry dla funu. Jeżeli nie podobają Ci sie założenia, to lepiej przejedź sie maluchem za zamiasto i postrzelaj z wiatrówki. Ogrom satysfakcji. No offense
John Petrucci, Steve Vai, Yngwie Malmsteen, Marty Friedmann. . . jeszcze kilku jest
Ej, kto zagłosował na nie : ) ?
Kto by przypuszczał że w dobie popowo hiphopowej pulpy rock powróci kuchennym wejściem?
W sumie JH był dość męczący długaśne solówki na pewno graczom dadzą się w kość, bo moim uszom dały.
Jak bym poświęcił tyle czasu na nauke gry na gitarze ile na gre w GH to teraz bym wymiatał jak Jimi Hendrix.
Ja bym z chęcią chciał zobaczyć w GH Angus’a Yang’a z AC/DC
Hmmm. . . Pidżama Porno, Haratacze. . . I innych polskich wykonawców. . . Tak samo Rammstein, czy inne zagraniczne utwory. Po inglishu kocham, ale byłoby miło zobaczyć polską piosenkę w GH V. ;>